Dodatkowe koszty zaciągania pożyczek

Odwieczna zasada rządząca szczególnie światem finansów mówi jasno, że nie ma nic za darmo. Nawet jeśli któryś z parabanków oferuje fantastyczną pożyczkę lub chwilówkę 0%, kompletnie za darmo w celu samego jej „przetestowania”, to w 99% zawsze taka oferta będzie ukrywała jakieś haczyki.

Odsetki to „pikuś”

Przeglądając oferty parabanków działających za pośrednictwem Internetu można bardzo szybko dość do wniosku, że zawarte w nich oprocentowanie jest znacznie niższe niż w przypadku ofert bankowych. Standardem jest próg 16%, czyli czterokrotność rocznego oprocentowania wg NBP, ale zdarzają się również pożyczki i na 12, 10 czy ostatnio także na 5%. Tak niskie oprocentowanie nie może być korzystne dla pożyczkobiorcy, bo zarabiałby na nim niewielkie pieniądze (10 procent od pożyczki 1000 złotowej to zaledwie 100zł, podczas gdy banki często mają nawet 150 czy 180 złotych).
Niskie odsetki będące wynikiem równie niskiego oprocentowania nie są jednak głównym źródłem zarobków parabanków. To tkwi zupełnie gdzie indziej – w dodatkowych kosztach, jakie ma każda szybka pożyczka przez Internet. Gdzie ich więc szukać? Przede wszystkim nie w reklamowych ofertach parabanków, ale w samej treści umowy pod takimi określeniami jak prowizja, ubezpieczenie czy opłata przygotowawcza.

Uwaga na prowizje

Prowizje, których koszt ponosi pożyczkobiorca, można podzielić na trzy rodzaje, w zależności od których ich wysokość może być duża lub bardzo duża:

  1. prowizja dla pośrednika – pojawia się w momencie, gdy umowę pożyczki zawieramy np. w naziemnym biurze jakiejś firmy (Provident, Kredyty Chwilówki) lub w agencji (firmie mającej podpisaną umowę o współpracy z danym pożyczkodawcą),
  2. prowizja dla pracownika – opłata pobierana od pożyczkodawcy w sytuacjach, gdy umowa zawierana jest w jego domu, a pracownik parabanku lub firmy pożyczkowej sam przyjeżdża na miejsce z dokumentami i najczęściej również z gotówką do wypłaty,
  3. prowizja dla firmy – w tym wypadku mamy do czynienia zazwyczaj z niewielkim kosztem rzędu od kilku do kilkunastu złotych, wliczonym w koszt całej pożyczki, jeśli wniosek i wszelkie formalności składane są zdalnie, wyłącznie za pośrednictwem Internetu.
  4. Każda z tych prowizji to nic innego, jak konieczność wymuszenia na pożyczkobiorcy ponoszenia dodatkowych kosztów, które dla parabanku są jeszcze jednym źródłem zarobków. Zasada jest w tym przypadku jedna – im niższe oprocentowanie, tym wyższa prowizja, ponieważ tylko w ten sposób pożyczkodawca jest w stanie „odbić sobie” straty ponoszone w wyniku niskich zysków z odsetek.
    Aby płacić jak najmniejsze prowizje warto więc wybierać te oferty, przy których możliwe jest załatwienie wszelkich niezbędnych formalności przez Internet, bez wizyty u pośrednika czy przyjazdu pracownika firmy do naszego domu.

    Koszty obowiązkowego ubezpieczenia

    Innym rodzajem opłaty dodatkowej, której jednak nie sposób w żaden sposób uniknąć, jest tak zwane obowiązkowe ubezpieczenie pożyczkobiorcy. Jego koszt wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset złotych i najczęściej wzrasta wraz z kwotą pożyczanych pieniędzy. Kiedy więc za ubezpieczenie pożyczki na 100zł zapłacimy około 12zł, to pożyczka na 1200 złotych będzie już miała składkę ubezpieczeniową w kwocie około 140zł.
    Parabanki przed podpisaniem umowy z klientem mają obowiązek go dokładnie poinformować o tym, jakie są rzeczywiste koszty ubezpieczenia oraz w jakiej firmie jest ono zawierane. Pożyczkobiorca ma z kolei zawsze możliwości zweryfikowania, czy koszt nie został specjalnie zawyżony i czy część składki nie trafia tak naprawdę na konto samego parabanku.

    Koszty dodatkowe przy zaciąganiu pożyczek mogą znacząco podnieść całkowite koszty pożyczki. Dlatego zwracajmy uwagę na opłaty dodatkowe, a nie sugerujmy się samym oprocentowaniem.

    Koszty dodatkowe przy zaciąganiu pożyczek mogą znacząco podnieść całkowite koszty pożyczki. Dlatego zwracajmy uwagę na opłaty dodatkowe, a nie sugerujmy się samym oprocentowaniem.

    Opłaty przygotowawcze i manipulacyjne

    Jednak największą i prawdziwą plagą w ofertach firm pożyczkowych są wszelkiego rodzaju opłaty przygotowawcze, manipulacyjne i administracyjne. Można jasno powiedzieć, że nie służą one praktycznie niczemu – wnioski przygotowywane są automatycznie przez system, pieniądze wysyłane przez księgowość, a cała pożyczka obsługiwana internetowo.
    Taka opłata jest więc tylko i wyłącznie jeszcze jednym sposobem na zdobycie kolejnych funduszy od klientów-pożyczkobiorców. Tak jak w przypadku prowizji będzie ona tym większa, im mniejsze oprocentowanie ma dana pożyczka. Oczywiście parabanki tłumaczą występowanie takich opłat „względami administracyjnymi”, jednak jest to tylko próba maskowania rzeczywistości.

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *